Bogate mieszczaństwo sprzymierzeńcem magnatów w reformacji

Naszym zdaniem sprawa nie przedstawia wątpliwości. Mamy do czynienia z ideologią klasy, a nie ze szczerym, czystym zapałem religijnym. Reformacja w swym aspekcie kalwińskim jest religią na wskroś arystokratyczną. Otóż właśnie kalwinizm cieszy się wielkim powodzeniem wśród możnych panów polskich, nie zaś luteranizin, który daje poparcie sprzymierzonemu z mieszczaństwem absolutyzmowi panującego. Dla polskiej i litewskiej arystokracji kalwinizm był usprawiedliwieniem jej przewagi w państwie, a równocześnie orężem umożliwiającym pozbycie się konkurencji ze strony magnatów duchownych. Pozbawiona pod względem prawnym znacznej części swej władzy politycznej w Polsce, a zagrożona jej utratą na Litwie – arystokracja odkrywała w kalwi- nizmie sposób uzupełnienia braków swej potęgi. W Polsce kalwińskiej byłaby arystokracja nie tylko dysponentem znacznej części bogactwa narodowego, nie tylko klasą panującą dzięki swemu wykształceniu i tradycyjnej zręczności w polityce, ale również kierownikiem życia kościelnego. Solikowski miał niewątpliwie rację oskarżając ją o chęć ustanowienia oligarchii. Nie rozumiał jednak, że groźba oligarchii tkwiła nie w instytucji sedecemviratu złożonego z senatorów, ale w samej potędze klasy arystokratów.

W swych politycznych aspiracjach i sympatiach dla reformacji arystokracja ma sprzymierzeńca w bogatym mieszczaństwie niektórych miast królewskich, a przede wszystkim Krakowa. Może się to wydawać paradoksem, ale jest faktem. Oczywiście, interesy i tendencje nie były identyczne. Jednakże w XVI wieku szlachta jako całość – włączając w to arystokrację – daleka była od lego, ażeby odnosić się pod każdym względem z jednakową wrogością do wszystkiego, co mieszczańskie. Za bardzo przywykliśmy do tego poglądu, który spopularyzowali historycy, a w jeszcze większym stopniu publicyści końca XVIII wieku, i który utrzymał się w potocznej opinii. Nie wdając się w szczegóły tej sprawy zauważmy najpierw, że arystokracja rekrutująca się ze szlachty i klasa finansistów, bankierów, wielkich kupców, tworząca „patrycjat“ wielkich ośrodków handlowych i przemysłowych w ówczesnej Polsce – miały wiele wspólnych interesów i że wbrew pozorom przeciwieństwa klasowe między nimi złagodziły przeciwieństwa objawiające się z jednej strony w łonie mieszczaństwa, między patrycjatem, średniozamożnym mieszczaństwem i pleb- sem, a z drugiej w łonie szlachty, między arystokracją, szlachtą folwarczną i drobną szlachtą.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>