Brak organizacji wymiaru sprawiedliwości między państwami

Faktyczny brak organizacji wymiaru sprawiedliwości między państwami nie zwalnia od obowiązku przynajmniej stwierdzenia potrzeby takiej organizacji, skoro się pisze rozprawę filozoficzną, w której – z jednej strony – prawem człowieka uzasadnia się istnienie władzy sądowniczej wewnątrz narodu, a z drugiej – naród pod względem praw upodabnia się do człowieka. Czuł to dobrze sam Staszic, gdy pisał Uwagi: podał w nieb projekt rozstrzygania zatargów międzynarodowych przez rodzaj powszechnego głosowania gabinetów i przewidział zastosowanie przymusu względem tych, którzy by się nie chcieli poddać uchwale. Projekt był nierealny – czyż to jednak powód dostateczny, by przemilczeć teraz samo istnienie zagadnienia? A ileż sprzeczności wynika z samego określenia wojn\ prawowitej w odróżnieniu od zbrodniczej! Albowiem wojna, by według Staszica była zgodna z ustawą Stwórcy, winna mieć nie tylko cel usprawiedliwiony. Winna być nieumiejętna, prowadzona bez zastosowania techniki, bez przygo- lowania. „Sposób wojny nie powinien się zasadzać na sztuce, ale na sile i męstwie człowieka“, albowiem – jak dowiadujemy się z Uwag, gdzie kwestia ta omówiona jest szerzej tylko zwycięstwo naturalnie silniejszego, to jest mężniejszego, zgodne jest z prawem natury, umiejętność zaś i przygotowanie, „przemysł“ i „sztuka“, sprowadzając zwycięstwo naturalnie słabszego gwałcą ustawę Stwórcy. Tak na przykład zwycięstwa Greków nad Persami były pogwałceniem prawa natury. Skądże jednak pewność, że naród podejmujący wojnę w obronie swojej wolności okaże się silniejszym od napastnika? Z określenia praw człowieka nie wynika to bynajmniej. A więc naród, który prowadzi wojnę sprawiedliwą, zwycięży niesprawiedliwie, jeśli jest słabszy: gwałciciel zaś prawa, gdy okaże się silniejszy, zwycięży sprawiedliwie. Wprawdzie Staszic sprowadza do despotyzmu jako pierwotnego początku, wszelki gwałt, zadawany prawom człowieka i narodów. Sztuka wojenna jest despotyzmu wynalazkiem i jest na jego usługach: tak samo „wojska regularne i gotowe nie mogą być, jak tylko obroną niewoli i despotyzmu“. W ustroju naturalnym, gdy despotyzmu nie będzie, zanikną też umiejętność wojenna i wojska stałe. Obecnie są one niezbędne dla rzeczypospolitych, by zwalczać zamachy despotów ich własną bronią. Niemniej sprzeczność nie jest usunięta. Jest tylko zamaskowana. Urasta nawet sprzeczność nowa: jeśli tym są wojska regularne, co mówi Staszic, jakże mogą stanowić one obronę narodów wolnych?

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>