Category Filozofia

Stroynowski i jego pogląd

Więcej wartościowym pod względem systematyczności fizjologicznej jest fizjokratyzm u nas. Nie można go też nazwać zupełnie jałowym, jak to czyni Grabski. Zapewne pisarze polscy kierunku tego nie wprowadzili wielu oryginalnych myśli do nauki, nie zdobyli się na własne ugrupowanie zjawisk. Bądź co bądź jednak książka Stroynowskiego10 zawiera szereg poglądów na społeczeństwo jako całość, które cechuje już pewna samodzielność, wykazująca, że autor nie szedł w przesłankach swych ślepo za francuskimi wzorami.

więcej

Rousseau i rozprawa o nierówności ludzi

Przyznać trzeba, że Staszic swej analizy nie doprowadził do tego stopnia doskonałości, co np. Rousseau w swej rozprawie o nierówności ludzi24. Jest to niezaprzeczoną wyższością genewskiego filozofa. W całym jego dowodzeniu nie ma luk i opuszczeń, które znajdujemy u Staszica. Nie pisząc specjalnego dzieła, dotyczącego filozofii społecznej, napomyka zaledwie Staszic o wielu kwestiach pierwszorzędnych. Doszukując się zaś podstawy społeczeństwa nie zapuszcza się w zawiłe analizy psychologiczne, lecz wprost stawia hipotezę nie motywując jej szeroko.

więcej

Fakty społeczne różnicują się i całkują cz. III

Różnicowanie i całkowanie przybierają dwie postacie pozornie wyłączające się, naprawdę będące dwoma obliczami przeciwnymi i wzajem uzupełniającymi się przebiegu jednego. Jedną z tych postaci jest ewolucja — rozwój, drugą rewolucja — przewrót. Mówimy o rozwoju, gdy przemiany zachodzą powolnie, w sposób na pierwszy rzut oka niedostrzegalny, z zachowaniem przez czas dłuższy postaci zewnętrznej układu, aż wreszcie ta postać zewnętrzna zacznie kurczyć się i zanikać, podobnie jak z rozwijającego się kwiatu opadają zwiędłe pochwy pąka. Natomiast o przewrocie, o rewolucji mówimy, gdy sprzeczności zawarte w układzie faktów, wydobyte na powierzchnię dynamiką swoistą tego układu zaostrzają się do tego stopnia, że wszystkie funkcje grupy społecznej okażą się uzależnione od jednego z dwu przeciwległych biegunów. Następuje wówczas, rzec by można, zjawisko polaryzacji społeczeństwa. W wyniku mamy dwa nie dające się wzajemnie sprowadzić do siebie „porządki rzeczy“: układ dawny i układ nowy, z których jeden usuwa drugi. Ale to są różnice natężenia i tempa. Rewolucja nie tylko nie wyłącza ewolucji, ale jest zawsze dłuższej lub szybszej ewolucji wynikiem i daje początek ewolucji nowej. Nie było zresztą — i wątpliwe, by kiedy była — rewolucji, po której cały szereg zwyczajów, dóbr materialnych, norm estetycznych itp. nie przeszedłby w spadku do układu nowego w postaci nietkniętej przez przewrót, zmieniającej się ewolucyjnie. Odwrotnie, przebieg każdej ewolucji daje się rozłożyć na szereg drobnych, cząstkowych rewolucji, których nie dostrzegamy tylko dlatego, że są powszednie. Co chwila coś się załamuje i ginie, rozsadzone od wewnątrz albo zepchnięte z zewnątrz.

więcej