Czym jest społeczeństwo?

Nie stowarzyszenie jednostek, nie państwo nad jednostkami panujące i gnące je środkami zewnętrznego przymusu – ale społeczeństwo jako zjawisko powszechne? Staszic odpowiada: „społeczność jest jedną moralną istnością, której członkami są obywatele“.

Nie jest to przenośnia, ale formuła ścisła. Staszic widzi rzeczywiście w społeczeństwie jedność natury duchowej, która ma istnienie własne. Występuje to wyraźnie, gdy się przeczyta uważnie całą książkę, zwłaszcza rozdział poświęcony sprawie wychowania, w nim bowiem sformułował Staszic swoje określenie społeczeństwa, w wyniku rozważań pedagogicznych. Jaki jest cel wychowania? – oto pytanie. By na nie odpowiedzieć, trzeba naprzód wiedzieć, czym jest człowiek. Jest to istota zmysłowa, obdarzona pamięcią i wrażliwością na ból i rozkosz. Jako psycholog Staszic idzie tu torem utartym przez sensualistów od czasu Locke’a, zwłaszcza przez Condilłaca, którego wywody po prostu streszcza. A więc człowiek nie ma żadnych wyobrażeń ani tym bardziej pojęć wrodzonych. Wszystkie są w nim wyrobione przez doświadczenie zmysłowe, inaczej mówiąc, przez wychowanie, którego udzielają mu przyroda i społeczeństwo. Wolą zaś człowieka kieruje jeden tylko motyw: pragnienie szczęścia, które człowiek wyobraża sobie w takiej postaci, w jakiej doświadczenie wyobrażać je nauczyło go. Nie ma bowiem jednego szczęścia bezwzględnego – są tylko rozmaite rodzaje szczęśliwości. Jeden pojmuje szczęście jako przywilej: szlachcic cieszy się tym, iż widzi rozwieszoną na ścianie genealogię swojego rodu i pragnie żyć bez pracy i bez kłopotu. Członek stanu prawnie upośledzonego widzi szczęście w równości. Obywatel przeciążony podatkami marzy o uldze jako o najwyższym szczęściu. Chłop poddany – na pozór bezwzględnie nieszczęśliwy – ten nie czuje swego nieszczęścia: owszem, nie wyobraża sobie, by stan jego nie był normalnym, a już pełnię szczęścia odczuwa, gdy sobie w karczmie podochoci. Wszystkie te ujęcia szczęścia osobistego są wyraźnie pochodzenia społecznego. Żadnego być nie może, które by odpowiadało naturze człowieka jako takiego. Temu wystarcza mieć „pokój“, „zdrowie“ i zapewnione „życia pierwsze potrzeby“. Wszystko inne jest oczywistym rezultatem wychowania uczuć, wyobrażeń i pojęć, które są bez wyjątku wyrobione przez społeczeństwo. Osobnik nie istnieje przeto poza społeczeństwem.

Rozumienie społeczeństwa jako „istności moralnej“ wyższego rzędu

To rozumienie społeczeństwa jako „istności moralnej“ wyższego rzędu, udzielnej w stosunku do jednostki ludzkiej i będącej źródłem norm jej postępowania, samo w sobie nie jest niczym nowym. Staszic jest tu niewątpliwie pod wpływem bezpośrednim Rousseau, który przeszło dwadzieścia lat wcześniej wyraził był tę samą myśl znacznie dobitniej. W wydanej po raz pierwszy w 1762 r. Umowie społecznej (Contrat social) społeczeństwo określone jest jako przez akt zrzeszenia się ludzi powołane do życia „zbiorowe ciało moralne…, które mocą tegoż aktu obdarzone zostało wspólną jaźnią (moi com- mun)ii. Tamże znajdujemy pierwowzór ujęcia przez Staszica stosunku społeczeństwa do człowieka jako stosunku „samowladcy“ do poddanego, a także wyjaśnienie ujęcia w Uwagach zagadnienia wolności, polegającej na „posłuszeństwie“ woli powszechnej. „Zostać obywatelem – mówi Staszic — jest wyzuć się, czyli oddać swoją wolę i swoją moc osobistą towarzystwu całemu“, co nie jest niewolą, ale posłuszeństwem: „człowiek wtenczas wolność zatraca, gdy być posłusznym przestaje“. Tak samo Rousseau stwierdza, iż wejście jednostki do związku społecznego dokonywa się za cenę „wyzucia się“ (renonciation) ze swobody stanu natury, ale tłumaczy, i:ż owo wyzucie się jest tylko pozornym, albowiem w stanie natury, poprzedzającym hipotetycznie stan społeczny, nie może być mowy o wolności w ścisłym znaczeniu, a tylko o braku innych przeszkód niż te, które stawia przyroda, dla zadowalania instynktów i skłonności. Z chwilą dokonania zrzeszenia wyrastają przeszkody nowe, społeczne, natomiast wobec wzmożenia siły człowieka potęgą zbiorową maleją, nikną nieomal przeszkody naturalne, przede wszystkim zaś rodzi się wola zbiorowa, która jest wypadkową dążeń jednostkowych, urzeczywistniających się dzięki stanowi społecznemu i poprzez społeczeństwo. Wola powszechna, w której ma udział każdy członek społeczeństwa, jest przeto jednocześnie źródłem woli jednostkowej, a poddanie się woli ogółu jest identyczne z wolnością: utrącą się wolność, gdy się utraci możność współdziałania bezpośredniego z wytwarzaniem się woli powszechnej, a zatem z chwilą, gdy jednostka czy grupa przywłaszczy sobie moc rozstrzygania w sprawach ogółu.

Prawdziwa wolność może istnieć tylko przy zupełnej równości obywatelskiej

Postępując dalej konsekwentnie Rousseau stwierdza z jednej strony, że prawdziwa wolność może istnieć tylko przy zupełnej równości obywatelskiej, że zwierzchnictwo ogółu jest niepodzielne, a przeto władza wykonawcza nie mcże być odłączoną od prawodawczej, że w społeczeństwie idealnym, które trzymałoby się ściśle zasad umowy społecznej, władza prawodawcza nie może być nikomu zlecona – na przykład posłom – a winna spoczywać bezpośrednio w ręku ludu. Z drugiej strony społeczeństwo jest zasadniczym faktem moralnym. Jednostka ludzka nie jest bowiem sama przez się zdolna do wzniesienia się ponad poziom życia zwierzęcego, wypełnionego ucieczką przed niebezpieczeństwem i zaspokajaniem elementarnych potrzeb.

Dopiero zawarcie związku społecznego z najmizerniejszego ze zwierząt uczyniło człowieka. Dopiero uzyskawszy udział w życiu zbiorowym, opartym na wzajemności wspólnych wyrzeczeń się i świadczeń, człowiek poznał, co to obowiązek i co prawo. Źródłem dóbr moralnych, które życiu ludzkiemu nadają jego swoistą godność, jest więc społeczeństwo, jak jest też źródłem wszelkich w ogóle dóbr idealnych, stanowiących o szczęściu człowieka. A że wszystkie te dobra – wyobrażenia o szczęściu, o dobru i złu. o własności i jej granicach – wytworzone zostały przez ogół dla ogółu, nie dla jednostki poszczególnej, dobro istotne każdego zlewa się z dobrem powszechnym. Wszelkie inne dobra, z których korzysta nie ogól, lecz poszczególna jednostka, są przeciwne naturze społeczeństwa, podkopują jego istnienie i prowadzą do niewoli.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>