Fakty uwzględnione przez Mauniera cz. II

W ciągu trzech ćwierci wieku plemiona tubylcze wysp Marquesas zeszły z liczby przeszło 20 000 głów na niewiele ponad 2000 i mimo usiłowań administracji francuskiej w kierunku zmniejszenia śmiertelności nie udało się zaradzić zanikaniu całego ludu. Odwrotnie zauważamy, że w pewnych warunkach rozrodczość rozbitków czy wymierających odprysków społeczności powiększa się nagle, przy czym powstaje grupa nowa, a nie prosty dalszy ciąg grupy dawnej. Fakt ten nbsprwnipmv »noUt—— ‚ ‚ 1 rębna od natury faktów czysto społecznych: ma ona swoje źródło w istnieniu zbiorowości ludzkiej i tym istnieniem jest uwarunkowana.

Wszystkie w ogóle fakty, jakiegokolwiek byłyby pochodzenia nie tylko społecznego, ale także pozaspołecznego: fizycznego czy biologicznego — przeradzają się w fakty społeczne w sobie albo w swych skutkach, z chwilą gdy one same czy też te skutki wkraczają w życie społeczne. Nie może tu być mowy li tylko o zwyczajach. Ani rodzenie się istot żywych, ani umieranie ich nie jest „zwyczajem“.

Ale pomijając już to, że rozrodczość i śmiertelność częstokroć wyjaśnić się dają panującymi w danej grupie wyobrażeniami, uznaną w niej hierarchią wartości moralnych i materialnych — rozrodczość i śmiertelność mają znaczenie pierwszorzędne dla stosunku liczebnego pokoleń w grupie społecznej, przewagi w niej starców czy młodzieży, a tym samym dla większej lub mniejszej ciągłości tradycji zarówno duchowej, jak materialnej. To, co powiedziano o rozrodczości i śmiertelności, dotyczy także szeregu innych faktów biologicznych, np. większej lub mniejszej wrażliwości członków grupy społecznej na choroby, dotyczy warunków i możliwości rozszerzania się zaraz. „Czarna śmierć“, która w wieku XIV przeszła przez Europę, dała w wyniku nie tylko wyludnienie miast i wsi całych, nie tylko zawieszenie czasowe normalnych zwyczajów: form obcowania, normalnej pracy produkcyjnej, form życia religijnego. Działanie jej odbiło się na całym układzie stosunków społecznych na licznych obszarach. Udanie się rewolucji robotników tkackich we Florencji — ruchu tzw. ciompi — uzyskanie przez nich udziału w rządach, gdy uprzednio byli nieomal niewolnikami chlebodawców przywiązanymi do warsztatów, udanie się to wyjaśnia się częściowo zniknięciem tzw. dzisiaj „zapasowej armii bezrobotnych“, która po prostu wymarła, oraz osłabieniem przerzedzonych liczebnie szeregów klas posiadających. „Czarna śmierć“ była zarazą. Była faktem biologicznym. Zgoda. Ale ta zaraza i wszelka inna zaraza jest jednocześnie faktem społecznym.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>