Gospodarstwo chłopskie cz. II

Obie te tendencje żywe są dotychczas, ale w nierównym stopniu, zależnie od układu społecznego poszczególnych krajów. Tam, gdzie system produkcji kapitalistycznej zdołał przeniknąć i przetworzyć wszystkie stosunki społeczne, w krajach o wysoko rozwiniętym wielkim przemyśle i zasobnych w kapitał, chłop zamożny przeistoczył się już dość powszechnie w drobnego przedsiębiorcę, gospodarującego nakładowo i produkującego na rynek, wyraźnie odgraniczającego się od rolnego najemnika. W wielu okolicach Francji gospodarstwa chłopskie są na dobrą sprawę bardzo podobne pod względem organizacji pracy do mniejszych wytwórni przemysłowych, z tą oczywiście różnicą, że produkcja ich jest rolna. Czyż bowiem nie jest podobniejszym do fabrykanta niż do naszego przeciętnego chłopa taki francuski właściciel 6 ha winnicy ciągnący z niej w okresie wysokiej koniunktury na wino do 50 000 franków czystego dochodu, kupujący rentę państwową i obligacje kolejowe, mający konto w miejscowym oddziale wielkiego paryskiego banku, używający nawozów sztucznych i środków chemicznych dla ochronienia winorośli od szkodników, a w czasie wielkich robót najmujący sezonowców hiszpańskich? W znacznej części kraju, położonego na południe od Loary, chłop ten nie przykłada już osobiście ręki do prac cięższych na swym własnym polu, pozostawiając je najemnikom, którymi kieruje. Znam w Bretanii francuskiej jedną wieś, w której wszyscy gospodarze zajmują się wyłącznie produkcją młodych ziemniaków, cebuli i truskawek na sprzedaż do Anglii: chłopi to z nazwy i z mniemania własnego: niemniej bliżsi są nastawieniem gospodarczym, rodzajem i techniką pracy, całym sposobem życia przedsiębiorcy ogrodniczemu niż chłopom w naszym rozumieniu potocznym.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>