Idea cesarska

Na plan pierwszy wysuwa się siłą rzeczy zagadnienie uporządkowania Kościoła. W ciągu kilku wieków rozpleniły się tu chwasty liczne i powaga papieża nie wystarcza, by wyłącznie na niej oprzeć się mogło dzieło naprawy. Ogół kleru tak jest ciemny, że nawet wśród biskupów zdarzają się niepiśmienni. Moralność jego stoi na poziomie niesłychanie niskim. Całe bandy kleryków włóczą się z miejsca na miejsce, zarabiając udzielaniem sakramentów w warunkach niedozwolonych, handlując fałszywymi relikwiami, uprawiając odczynianie uroków i inne praktyki zabobonne. Niektórzy przystają do zbójców, którym służą za kapelanów. Pod bokiem papieża mnisi jednego z klasztorów włoskich dochodzą do przekonania, iż łupienie pielgrzymów jest zajęciem milszym i korzystniejszym niż modły i umartwienia. Papież wyklina ich, ale mają to sobie za nic. Trzeba oblężenia, by ich poskromić. W Rzymie samym dzieją się rzeczy gorszące, o ile osłabnie czujność cesarza. Możne rody miejscowe opanowują Stolicę Piotrową, przeprowadzają gwałtem wybór swoich protegowanych na papieży. Namiestnikami Chrystusowymi bywają ludzie niegodni. Z drugiej strony, możni i wielkorządcy świeccy korzystają z każdej sposobności, by ludność spokojną krzywdzić i tuczyć się jej kosztem.

W tych warunkach zbawieniem wydaje się potęga cesarza, który przez zaufanych biskupów i urzędników przybocznych, wysyłanych we wszystkie strony, sprawdza i sądzi. Idea cesarska jest postacią, w której wyraża się pragnienie powszechnego pokoju i panowania prawa. Jest uzupełnieniem idei papieskiej i jej równoważnikiem.

W dalszym też rozwoju, mimo zakłócenia harmonii między cesarstwem a papiestwem, ideologia chrześcijaństwa postępuje w raz nadanym jej iza Karolingów, a następnie za Ottonów kierunku. Im silniej zaznaczają się różnice dążeń i sprzeczność interesów obu instytucji powszechnych, tym jaśniej sformułowany zostaje ideał rządu powszechnego, sprawianego przez dwóch równouprawnionych Namiestników Chrystusowych, cesarza i papieża, z tym jednak, że inaczej niż za Karola i za jego następców aż do wieku XI, coraz ściślej rozgraniczone zostają ich zakresy działania. Papież ma być władcą wyłącznie duchownym, cesarz wyłącznie świeckim. Ale zawsze żywą pozostaje myśl, iż do cesarza, nie tylko do papieża, należy czuwanie nad porządkiem w Kościele. W tych nawet czasach, gdy i papiestwo, i cesarstwo utracą swą moc, w Niemczech, gdzie cesarstwo przetrwało, lud marzyć będzie o pojawieniu się wielkiego cesarza, który zreformuje Kościół i pokój uczyni powszechnym i stałym.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>