Manifestacja delegatów miast królewskich w grudniu 1789 r.

Wiadomo, jaki niepokój wśród sejmujących wzbudziła wielka manifestacja delegatów miast królewskich w grudniu 1789 r. „Czarna procesja“ obchodząca króla, kanclerza, marszałków i co znakomitszych posłów i senatorów, wręczająca im memoriał z wyliczeniem krzywd i postulatów stanu miejskiego

– oburzyła wielu. Zarzucano mieszczanom bunt przeciwko prawowitej władzy, co najmniej zuchwalstwo, miino iż żądania ich były bardzo skromne: prosili o rewizję konstytucji i zarządzeń, które ograniczyły stare ich przywileje, oraz o prawo reprezentacji ograniczonej, bez głosu rozstrzygającego. Ale stany obruszyły się na formę wystąpienia. Znaleźli się jednak w sejmie obrońcy, którzy uspokoiwszy większość potępieniem formy, zdołali przeprzeć wybór komisji dla rozpatrzenia sprawy miast. Nie była to jeszcze wygrana, ale było wejście na drogę pozwalającą dobrze o wygranej rokować. Daleko wprawdzie jeszcze mieszczaństwu do osiągnięcia w narodzie tego stanowiska, którego żąda dlań Staszic. Nie ośmiela się ono nawet występować z takimi postulatami, jak równouprawnienie obywatelskie i udział z pełnym głosem w sejmie, czy to – jak proponuje Kołłątaj – obradując w izbie osobnej, czy też, jak żąda Staszic

– obsyłając izbę poselską ogólną równie liczną reprezentacją, jak szlachta. Ale bądź co bądź zdobyło się na wystąpienie, dało poznać, że nie zniesie, by o nim bez niego decydowano. I raz jeszcze nacisk opinii dokonał swego. Wyłom został uczyniony – wąski jeszcze, ale wyłom, przez który mieszczaństwo wedrzeć się może do obywatelstwa, by ostatecznie zespolić się z całością narodu i współdziałać w jego odrodzeniu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>