Mieszczaństwo polskie

Ponoć i dawniej to się zdarzało. Ale na pewno nie za panowania obecnego, bo wszystkie odbyte zań sejmy były jedynie wykonawcami planów, narzuconych z góry przez króla. Radę Nieustającą czy też zmowę magnatów, planów zatwierdzonych uprzednio przez dwory ościenne: niektóre wychodziły nawet wprost od posłów cudzoziemskich. Nie bywało tak i za Sasów, bo któryż sejm dochodził wówczas? A więc w czasach zamierzchłych. Ale wówczas krajem w znaczeniu politycznym była wyłącznie szlachta.

Dziś (Szlachta również ma jedynie prawo do udziału w .prawodawstwie i w rządzie. Jednakże opinia jej nie jest już wszystką opinią. Inne głosy coraz ciężej ważą na szali. Mieszczaństwo polskie nie jest już tym politycznie obojętnym, ciemnym żywiołem, który świata nie widział poza sprawami miejscowego rynku i ratusza, poza miejscową parafią. Nie są to już ci bardziej od niejednego szlachcica zaśniedziali ludzie, których z bierności wywieść mogła chyba tylko sprawa ze starostą o browar, o młyn czy o łąkę i którzy w żadnej kwestii ogólnej nie podnosili głosu, chyba że im dopiekło współzawodnictwo żydowskie. Dziś w wielu miastach królewskich większych mieszczaństwo jest społecznością rozwijającą się bujnie, wzrastającą w siłę gospodarczą i w traktowaniu spraw publicznych wyrobioną dzięki wiekowej praktyce samorządu. Społeczność ta zdaje sobie sprawę ze swego znaczenia w narodzie. Wie dobrze, że ma w ręku klucz do przyszłości gospodarczej, wie również. że kultura narodów nie przez szlachtę jedną została wytworzona, że, przeciwnie, miasta odgrywały w niej zawsze rolę ognisk: wie, że te narody są obecnie najbogatsze i najbardziej oświecone, w których stan miejski jest wolny, ceniony i szanowany. Pamięta, że i w Polsce grało niegdyś mieszczaństwo rolę niepoślednią i że chylenie się kraju do upadku towarzyszyło upadkowi w nim

Wchłonięcie na Wschodzie idei chrześcijańskiej przez ideę cesarską

Wszelako nie od razu nastają warunki, w których by to poczucie mogło wyrazić się w idei twórczej. Na Wschodzie nie nastały one w ogóle nigdy. Mimo wstrząśnień przetrwało tam bowiem państwo rzymskie i tradycja wszechwładzy cesarskiej nie doznała przerwy. Przeciwnie nawet, urok cesarstwa wzrósł tam niepomiernie. W ciężkich czasach, które w wieku V i VI przebyć wypadło Państwu Rzymskiemu Wschodniemu, wszystka siła moralna potrzebna, by przetrwać i zwyciężyć, skupiła się wkoło instytucji cesarskiej. Cesarze są tymi, którzy z wycieńczonego społeczeństwa umieją wykrzesać płomień zapału. Oni mobilizują siły duchowe i materialne, znajdują ludzi, broń, pieniądze, grą dyplomatyczną zażegnują niebezpieczeństwo jednych najazdów, inne wstrzymują działaniem wojennym.

A czyniąc to, bronią jednocześnie chrześcijaństwa. Z jednej bowiem strony, jeśli chodzi o sąsiadów azjatyckich Państwa Wschodniego, walki z nimi mają wybitny charakter walk religijnych. Chodzi o to, która religia panować będzie na obszarach rzymskich, będących przedmiotem pożądliwości sąsiadów – chrześcijaństwo czy mazdeizm [41 perski i pochodny odeń manicheizm [31, czy też – począwszy od wieku VII – nowa wiara, ogłoszona w Arabii przez Mahometa. Chrześcijaństwo jest zaporą na drodze rozszerzania się tych religii, równie jak ono wyłącznych i dążących do ogarnięcia świata, zaporą, której usunąć nie mogąc pokojowo, obalić usiłują przemocą. Opór skuteczny stawić może jedynie cesarz. Stąd, ktokolwiek na Wschodzie Chrystusa wyznaje, tym samym cesarza rzymskiego ma za pana przyrodzonego.

Wchłonięcie na Wschodzie idei chrześcijańskiej przez ideę cesarską cz. II

Z drugiej strony, w stosunku do barbarzyńców europejskich, których wojska cesarskie niezdolne są powstrzymać nad Dunajem, okazuje się bardzo prędko, iż połączone wysiłki Kościoła i państwa mogą w znacznym stopniu złagodzić groźne skutki osiedlania się ich na ziemi rzymskiej. Stawszy się chrześcijanami, ci wczorajsi grabieżcy kościołów i wrogowie państwa dostają się w obręb promieniowania kultury rzymskiej wschodniej, a to, co z niej najbardziej trafia im do przekonania, jest unaocznienie zasady jedynowładztwa boskiego w jedy- nowładztwie cesarskim. Krzewią więc wśród nich cześć dla cesarza misjonarze w interesie Kościoła, krzewi chrześcijaństwo cesarz w interesie własnym, nawrócenie zaś osiadłych na południe od Dunaju barbarzyńców, zwłaszcza Słowian, oraz dalej zamieszkałych, przede wszystkim Rusi, staje się źródłem nowej siły dla idei cesarskiej.

W wyniku ostatecznym Kościół na Wschodzie, uzależniony od potężnej władzy cesarskiej i z konieczności pracujący nad wywyższeniem jej uroku, został przez państwo jedynowładcze wchłonięty. Przeobraził się, rzec można, w organ władzy zwierzchniej, w administrację cesarską zbawienia dusz. Cesarz zaś wyrósł na wszechwladcę, decydującego nie tylko w sprawach ziemskich, ale także w duchownych.

Ideologia ta zapuściła tak głębokie korzenie u wszystkich ludów nawróconych połączonym wysiłkiem Wschodniego Kościoła i Wschodniego Państwa, że nie zdołał jej wzruszyć nawet upadek tego ostatniego w wieku XV. Owszem, osiągnęła ona szczyt swego rozwoju właśnie dopiero w Moskwie, spadkobierczyni dążeń Imperium Wschodniego. Wielcy książęta zaczęli tam od tego, że przybrali tytuł carów, a stolicę swą ogłosili Trzecim Rzymem, zaznaczając w ten sposób swoje prawo do panowania powszechnego. Następcy ich, cesarze rosyjscy, skończyli zniesieniem patriarchatu i połączeniem wszystkich spraw tyczących się Kościoła w urzędzie od nich bezpośrednio zależnym, tzw. Najświętszym Synodzie. Kościół zaś utrzymywał wiernych w przekonaniu, że car jest prawowitym zwierzchnikiem świata, ustanowionym przez Boga władcą, jedynym opiekunem wiary prawdziwej. Otaczał go nimb świętości niezrównanej. A nie tylko Rosja widziała w nim tego, pod którego puklerzem jedynie żyć może i rozwijać się prawowierność. Inne ludy, przynależne do Kościoła Wschodniego, oczekiwały odeń zbawienia. W ten sposób idea stworzenia powszechności chrześcijańskiej nie zdołała na Wschodzie wyjść poza ramy nakreślone tradycją rzymską. Roztopiła się w idei wszechwładzy cesarskiej.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>