Naprawa Rzeczpospolitej cz. II

Ale taką tylko była powierzchnia życia. Pod nią, w niedostrzegalnej głębi poczynały się gromadzić siły nowe i zdrowe, które, by stać się czynnymi, potrzebowały jedynie pobudki i kierunku.

W ciągu dwunastoletniego pokoju zdążyły się zabliźnić rany materialne, zadane przez wojnę barską. Wyszły też z kraju łupieżcze wojiska ościenne. Spalone wsie i miasteczka drewniane odbudowały się szybko i nieomal bez kosztów, dzięki obfitości lasów. Kilkoletnie urodzaje i powolne, ale stałe polepszanie się metod uprawy przywróciły rolnictwo nie tylko do dawnego stanu, ale pozwoliły mu stan ten prześcignąć dość znacznie. Wprawdzie Fryderyk II ustanowił był na Wiśle dotkliwe cla przewozowe, mimo to jednak wywóz płodów rolnych powiększył się, zwłaszcza w kierunku Morza Czarnego. Wzmógł się też handel wewnętrzny i niektóre zdrowe gałęzie przemysłu rozwijały się obiecująco: nie wstrząsnął nimi zbytnio wielki kryzys, w którym załamał się w 1780 r. rzutki, ale nieopatrzny Tyzenhaus, i w którym pogrzebane zostały zakładane przezeń masowo, a nie oparte na mocnym fundamencie przedsiębiorstwa fabryczne. Mimo to, co twierdzi Staszic, który rozporządzał wiadomościami niedostatecznymi, dobrobyt ogólny Polski wzrósł znacznie, od czasu zwłaszcza ustanowienia Rady Nieustającej, która – politycznie zależna od rosyjskiego ambasadora Stackelberga – w administracji kraju zaprowadziła znacznie więcej ładu i pokoju, niż było go kiedykolwiek w wieku XVIII. W związku ze wzrostem dobrobytu i bezpieczeństwa wzrosła też znacznie liczba ludności.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>