Niemiecka filozofia staje się mistrzynią polskiej

Na to jednak, by kwestię tę rozwiązać, trzeba by stosować nową teorię poznania, uwzględniającą istnienie społecznych stanów świadomości, a wówczas zaledwie pracowano nad teorią jednostkowej świadomości. Kant był współczesny Staszicowi – sądzimy jednak, że nasz filozof w czasie wygłaszania swych społecznych poglądów nie czytał tego, gdyż żadnych śladów wpływu teorii Kanta na rozwój pojęć filozoficznych w ówczesnej Polsce nie spotkamy.

Dopiero znacznie później staje się niemiecka filozofia – i to głównie w ujęciach Fichtego, Schellinga, a wreszcie Hegla – mistrzynią polskiej. Ówcześni myśliciele – nie wyłączając obu Śniadeckich – byli ludźmi współczesnymi upadkowi Rzeczypospolitej, częściowo wychowańcami Komisji Edukacyjnej, częściowo jej założycielami. Przeżyli oni bezpośrednio epokę, w której każdy myślący obywatel oddawał się sprawie publicznej, i doświadczenie wlasne nie pozwalało im się zapuszczać w spekulacje przeciwne całemu kierunkowi reformy. Dlatego też gdy pierwsze echa indywidualizmu niemieckiego przedarły się do Polski, spotkały się one z zaciętą opozycją, a kantowska teoria poznania została przez Jana Śniadeckiego nadzwyczaj ostro, choć nie zawsze słusznie, skrytykowana.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>