Od prawa Kościoła do prawa człowieka

Pod ideą społeczną rozumiemy wzór życia dla jednostek jako członków związku ludzkiego i wzór dla społeczeństwa jako związku jednostek. Wzór, którego urzeczywistnienie uważane jest za konieczność, wizór będący przeto nakazem działania. Wyłoniona z głębi nagromadzonych przez pokolenia przeżyć, mąk i udręczeń, zachwytów i pragnień – idea ukazuje się jako cel przyświecający pochodowi ludzkości. Wyznawcy widzą w niej społeczeństwo i jego członków nie takimi, jakimi są, lecz takimi, jakimi być powinni.

Z chwilą gdy zostanie sformułowana, idea działać poczyna !samodzielnie. Jest ogniskiem, wkoło którego skupiają się siły społeczne. Jednocześnie wyznacza kierunek ich działania. Wywołuje prąd czynny. Ten – w miarę swego wzbierania i w miarę, jak zjawiają się potrzeby nowe – oddziaływa na ideę, z której wziął początek, zmienia treść jej i postać. W końcu idea dotychczasowa zanika, a na jej miejsce pojawiają się nowe. Idee nie są wieczne. Rodzą się, działają i giną w zapomnieniu. Są prawdami swojego czasu, nie przydatnymi na nic w czasach innych. Ale w swoim czasie są potęgami.

Zajmować się tu będziemy nie tylko ideami ustrojowymi. Nie są one bowiem jedynymi, które jako wzór działania społecznego w historii występują. Idea wyzwolenia Grobu Chrystusowego, wzór czynu zbiorowego całego chrześcijaństwa i tak potężny czynnik w wiekach średnich, nie jest ideą ustrojową. Niemniej jest ideą społeczną w rozumieniu naszym. Nie jest również ideą ustrojową – w znaczeniu ścisłym – idea stanowiąca podwalinę całej reformacji: prawo jednostki do bezpośredniego znoszenia się z Bogiem, kapłaństwo powszechne, choć ma wiele konsekwencji ustrojowych. Jest jednak niewątpliwie ideą społeczną: wywołała prąd, społeczeństwa chrześcijańskie przeorała do głębi. W przedstawieniu naszym nie pominiemy przeto idei religijnych, idei prawnych, idei moralnych, wreszcie idei doskonałości jednostkowej, o ile tylko idee te były hasłem wielkich przewrotów. Natomiast pozostawimy zupełnie na uboczu filozoficzne, teologiczne czy naukowe pozytywne uzasadnienie idei. a także utopie moralistów i poetów, o ile nie wpłynęły one na rozwój i na postać tego wzoru, który czynem się wyraził. Sami w sobie nie będą nas przeto zajmowali tu ani Augustyn, ani Rousseau, ani Tomasz Morę, a tylko o tyle, o ile są wyrazicielami prądu praktycznego.

Słowem, podejmujemy próbę spojrzenia na historię rozwoju społecznego uzasadnienia solidarności organicznej narodu i ludzkości zarówno w dobrym, jak w złym. A dwa te pojęcia mają doniosłość bardziej bezpośrednią niż zwykłe abstrakcje filozoficzne. Są dźwigniami czynu, są ideałami skupiającymi ludzi w działaniu owocnym i podtrzymującymi w nich nadzieję przetrwania. Uzasadniając filozoficznie dwie te idee, Staszic dobrze zasłużył się Polsce – nie tylko Polsce doby Sejmu Czteroletniego. Od tego czasu literatura staszicowska wzrosła bardzo znacznie, zwłaszcza w ciągu bieżącego roko jubileuszowego. Niestety, liczy ona niewiele prac stojących na poziomie najskromniejszych wymagań. Nie zamierzamy też podawać tu bibliografii zupełnej, zwłaszcza że bibliografia taka jest już opracowana przez Wiktora Hahna i ma się ukazać nakładem „Lubelskiego ko mitetu obchodu setnej rocznicy zgonu St. Staszica“. Ograniczamy się do wskazania kilku prac najlepszych, wprowadzających w rozumienie nasuwających się zagadnień.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>