Pomysły Buffona

Olśniony i przejęty do końca życia. Wprawdzie w badaniach swoich przyrodniczych następnych odchyli się on w niejednym od teorii i przypuszczeń mistrza. Już na powrotnej drodze do kraju, jadąc umyślnie przez Alpy i Apeniny dla sprawdzenia tego, czego się w Paryżu nauczył, stwierdzi on niezgod ność niektórych pomysłów Buffona z zauważonymi zjawiskami. Ale pozostanie na zawsze pod urokiem zarówno książki, do której przekładu niebawem zasiądzie, jak genialnego jej autora, z którym zdołał się zbliżyć, którego gościem był w zamku Montbard i w którego otoczeniu zetknął się z najznamienitszymi uczonymi ówczesnej Francji. Buffon utwierdził w nim to głębokie przekonanie, że jedynym źródłem poznania prawdy jest badanie natury. Ukazał mu, że lepiej poznaje się przez nią nawet to, co z Boga jest poznawalne, niż przez dociekania myślowe i spekulacje. Co więcej, ukazał mu rąbek tych prawd wstrząsających. Ukazał mu, iż najwyższym prawem natury, przez jej prawodawcę ustanowionym, jest pierwszeństwo bezwzględne gatunku nad osobnikiem, iż przeto pierwszym obowiązkiem człowieka, który chowa w sobie „promień Boży“, jest postępować ta-k, by ludzkość miała z tego korzyść. Gatunek jest wszystkim, osobnik jest niczym – oto zasada Buffona. Społeczeństwo jest wszystkim, jednostka jest niczym, a przynajmniej winna być niczym – oto zasada autora Uwag, zastosowane do człowieka sformułowanie prawa natury, iż część jest niczym wobec całości, a co słabsze, musi ulegać mocniejszemu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>