Powierzchowna chrystianizacja Rzeczpospolitej

Z drugiej strony, szereg najświatlejszych ,i najbardziej przenikliwych umysłów wśród duchowych przywódców Kościoła spogląda z wzrastającym sceptycyzmem na wyniki zespolenia chrześcijaństwa z państwowością rzymską.

W ich oczach wyniki są opłakane. Państwo schrystianizowało się powierzchownie tylko. Duch Ewangelii nie zdołał w nie przeniknąć. Po stu latach przeszło od wydania edyktu mediolańskiego święty Augustyn stwierdza, że w społeczności świeckiej zło panuje jak dawniej, że państwo jest wielkim narzędziem ucisku, organizacją niecnoty ku zgnębieniu wszystkiego, co dobre, że ani wierze, ani miłości chrześcijańskiej służyć jest niezdolne. Trzeba przeto raz skończyć z pokładaniem jakichkolwiek nadziei w państwie ludzkim, przez ludzi stworzonym, trzeba ludzkości dać nowy ideał – Państwo Boże, na boskim oparte prawie i z Bogiem, nie cesarzem jako władcą. Wkrótce zaś potem w Galii ukazuje się szereg pism, których autorzy nie szczędzą szyderstw i złorzeczeń dotychczasowemu porządkowi. Przeklinają państwo za tuczenie się nędzą i krzywdą ludzką, za srogość względem maluczkich, za służalczość względem możnych, za rządzący nim zasadniczy fałsz – strojenie bezprawia w majestat prawa. Z utęsknieniem oczekują chwili, w której gniew Boży uczyn: kupę gruzów z tej świątyni okrucieństwa i obłudy. Witają w barbarzyńcach gniewu tego narzędzie, zwiastunów nowego boskiego na ziemi porządku. Przyznają wprawdzie, że ludzie to ciemni i nieokrzesani, niepohamowani, że dopuszczają się grabieży i gwałtów. Mimo to są oni lepsi od Rzymian z całą tych cywilizacją. Nie wiedzą, co to przewrotność i kłamstwo, nie znają wyrachowania, nie są okrutni na zimno. Gdy minie szał walki i upojenie zwycięstwem, opuszcza ich gniew i stają się łagodni, dostępni uczuciom ludzkim. Ta sama ręka, która wczoraj rabowała, obsypie dziś szczodrze spotkanego na drodze nędzarza. Nade wszystko prości są i szczerzy. Gdy się wzruszą, to głęboko. Niech tylko uszu ich dojdzie głos Chrystusa, otworzą Mu oni serca. Lepszy z nich Kościół mieć będzie Zbawiciel, co -się najpierw w stajence objawił, nie w pałacu, niż z Rzymian przez cywilizację do cna zepsutych, w próżności doczesnej tonących.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>