Projekt Zasad poprawy rząd

Podnosi więc głos swój Staszic, jak uczynił to był przedtem dwukrotnie w chwilach równie ważnych, wtedy gdy chodziło o obudzenie opinii z letargu i danie jej wskazań ogólnych i wtedy gdy w pierwszych czasach obecnego sejmu naród znalazł się na rozdrożu, gdy ważyła się sprawa, czy iść nadal z Moskwą czy z Prusami, czy też przyszłość oprzeć na sile własnej i na „aliansie naturalnym“ z królem, dla którego sprawa całości Polski byłaby sprawą wielkości domu własnego. Nie dano wprawdzie Staszicowi być widomym przywódcą: jako mieszczanin stać musi z boku. Niemniej, choć prawa do pouczania odmówiono mu, nawoływać będzie, boć mimo przesądów stanu panującego obywatelem się czuje, obywatelem jest – a cny obywatel, jak mówi Seneka, zawsze rzeczypospolitej dopomóc może. Staszic jest nauczycielem narodu, występującym w chwilach zwątpienia.

Wystąpienie jego jest tym konieczniejsze, że oto dojrzała do aktualności sprawa nowego ustroju. Sejm dociągnął do kresu, w którym nie może się już cofnąć przed zabraniem się do rozwiązania zagadnienia przebudowy podstaw Rzeczypospolitej. Wyczuł to sam i uchwalił projekt Zasad poprawy rządu. Nie wolno mu zatrzymać się na tym, bo to tylko zasady, nie poprawa jeszcze, przy tym sformułowane tak mętnie, tak niedostatecznie, iż mimo zawarcia w nich uznania idei republikańskiej za naczelną, mogą w uskutecznieniu wydać owoc nieudały. Od tego, jak będą wyjaśnione, jak przez ogól i przez sejm będą zrozumiane, zależy, czy cała dokonana już praca będzie przygotowaniem pożytecznym dla dalszej, czy też będzie tylko łataniem Polski. Nie dość uchwalić zasady wzniosłe, nie dość przebąkiwać coś niecoś w duchu uznawania praw człowieka. Trzeba nowej Polski opartej na prawie człowieka chcieć mocno i szczerze. Trzeba umieć ją zbudować. Przede wszystkim trzeba wiedzieć.

Tej potrzebie mają uczynić zadość Przestrogi. Wyjaśnia w nieb Staszic, czym jest w sformułowaniu idealnym i czym być może w położeniu Polski Rzeczpospolita, godząca urzeczywistnienie zasad wiecznych z koniecznością chwili. To wszystko, co już przez sejm zostało dokonane, i to, co dokonane być winno, aby naród spełnił względem siebie samego całkowity swój obowiązek, ocenia z jedynego punktu widzenia praktycznej konieczności chwili obecnej, w której Polska zdecydowała się odrodzić. Poucza i napomina, strofuje i chwali, a chodzi mu o jedno – o wysiłek dalszy, bo obawia się powrotu do zastoju dawnego. Podaje narodowi program, aczkolwiek w istocie swej nie nowy, jednak na nowo pod wpływem potrzeb i zdarzeń chwili sformułowany i wiele nowych punktów zawierający.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>