Przejęcie się pięknem starożytnym i myślą starożytną

Nie trzeba wreszcie zapoznawać znaczenia, jakie miało – począwszy od wieku XIV – dla wyzwalającego się z więzów autorytetu i dążącego do samodzielnej twórczości ducha włoskiego Odrodzenia, zetknięcie się pierwsze po wiekach z pomnikami myśli greckiej. Co tylko jest żywego umysłowo wśród uczonych, poetów, literatów, ogarnięte jest zachwytem. Następuje odkrycie dawno zapomnianej starożytności. Kultura jej – pięknem formy literackiej i plastycznej, śmiałością i polotem myśli – oczarowuje ogół myślący, a moda dokonywa reszty.

Przejęcie się pięknem starożytnym i myślą starożytną tak wypełnia duszę, że staje się nową religią. Chrześcijanami pozostają wprawdzie zewnętrznie, biorą udział w nabożeństwach, przystępują do sakramentów. Są nawet wierzącymi – w tym znaczeniu, że tajemnice wiary przyjmują tak, jak są im podane. Ale ich nie zgłębiają. Cały gmach myśli, wzniesiony przez chrześcijaństwo w ciągu półtora tysiąca lat, stał się im obcym zupełnie. W gruncie rzeczy żądają od religii jednego, by oddała do ich rozporządzenia łatwe sposoby osiągnięcia nieśmiertelności, a poza tym, by im nie przeszkadzała. Półpogana- mi są, a ta połowa ich duszy, która nad drugą panuje, jest pogańska. Starożytność pogańska dostarczyła im bowiem formuły, dzięki której w życiu praktycznym źródło swe mające dążenie ich do otrząśnięcia z siebie przewagi autorytetu uświadomiło się jako dążenie do podniesienia człowieka. Człowiek staje się znów miarą i źródłem wszystkiego. Lecz nie, jak w Grecji, obywatel, bo starożytne pojęcie obywatela nie ma odpowiednika w rzeczywistości, ale silna jednostka jako taka.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>