PRZESTROGI DLA POLSKI CZ. II

Tu i tam założenie jest jedno. Jest nim stwierdzenie, iż najpierwszym obowiązkiem społeczności jest obowiązek względem siebie samej. Obowiązki jej względem obywateli idą dopiero w drugim rzędzie. Naprzód zachowanie wolności i całości związku społecznego i politycznego, potem wolność i szczęście jego członków. Jeśli bowiem Bóg nadał człowiekowi prawo do szczęścia i wolności, to ustanowił również, iż prawo to uskutecznione być może tylko przez społeczność i w jej łonie, społeczności zaś nie wyłączył z podlegania ogólnemu prawu natury, prawu walki o zachowanie własnego istnienia. W naturze zaś wszystko tak się zazębia, iż gwałt gdziekolwiek zadany prawu człowieka odbić się musi wszędzie gwałtem podobnym. Przeto „dopokąd słabość będzie winą, a przemoc sprawiedliwością – mówi Staszic w Uwagach – dopokąd towarzystwa mocniejszego gwałtu lękać się muszą, pierwszym ich rządu zamiarem będzie towarzystwa utrzymanie: każda szczęśliwość do tego utrzymania być stosowaną powinna: wszelka obywatelów szczęśliwość, która do utrzymania towarzystwa nie dąży, jest kraju nieszczęściem“. Nie inaczej – tylko bardziej konkretnie – w Przestrogach: rzeczpospolita jest to ustrój, w którym w pełni harmonizują szczęścia jednostkowe obywateli, korzystających z wolności nieograniczonej i z nieograniczonego prawa rozporządzania dorobkiem własnej pracy – z prawa własności. Jednakże skoro rzeczpospolita jest „obtoczona despotycznymi krajami, musi koniecznie u siebie czuć despotyzmu skutki“: nie może „ani więcej wolności, ani więcej własności obywatelowi zostawić, tylko ile zewnętrzny krajów związek pozwala“: musi „końcom powiększenia swojego temuż (sąsiednich despotów) gwałtowi odporu“ stosować gwałt u siebie: ograniczać wolność naturalną i własność zabierać w postaci podatków, pozostawiając tylko jej pozór – dziedzictwo. Bo musi uczynić rząd swój równie sprawnym, jak rząd despotyczny, i musi utrzymywać wojsko stale, wyćwiczone i uzbrojone nowocześnie, zdolne odeprzeć każdy zamach mocarzy ościennych. Przeto i zagadnienie naczelne przedstawia się zasadniczo jednakowo w Przestrogach i w Uwagach. A że ani jedne, ani drugie nie są traktatem filozoficznym, lecz filozoficznie uzasadnionym programem działalności praktycznej polskiej, zagadnieniem tym jest, jak zabezpieczyć Polskę od jarzma obcego i od podziału, jak kosztem ofiar z wiekami uświęconych nawyknień, przywiązań, usiłowań czcigodnych czy też przesądów zachować „imię narodu“, nie stać się odległą prowincją państwa ościennego: jakie wynaleźć „sposoby, które by pewnie zabezpieczyły przed jarzmem despotyzmu tę resztę wolnej ziemi“, która Rzeczypospolitej pozostała.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>