Realne potrzeby danego społeczeństwa

Społeczeństwo jest bowiem wszystkim, a jednostka niczym. „Jeden Róg i towarzystwo są względem człowieka samowładcami: bo człowiek jest względem nicli cząstką nieskończenie małą. Każda jego własność jest mu tylko od nich pozwoloną“. Stanowisko to jest tak konsekwentnie utrzymane w całej książce, że przejawia się na każdym kroku.

Realne potrzeby danego społeczeństwa decydują o tym, jakim powinien być człowiek i jakimi urządzenia społeczne. A że Staszic pisze dla Polaków o sposobie ratowania nie społeczeństwa poza czasem i przestrzenią, ale Polski w warunkach wieku XVIII, tam wszędzie, gdzie napisano „społeczność“ czy „towarzystwo“ czytać należy w Uwagach: „Polska“. Dlatego też konstrukcja teoretyczna ogólna Uwag mniej jest harmonijna niż systemy filozoficzno-społeczne zachodnie. Natomiast ma tę nad nimi wyższość, iż teoria oparta tu jest na konkretnej rzeczywistości społecznej obserwowanej przez patriotę wyćwiczonego w wysnuwaniu wniosków ogólnych z doświadczenia, nie z doktryn. Indywidualizm szlachty rozsadzał w Polsce społeczeństwo. Idea państwa monarchicznego jako absolutu urzeczywistnionego na ziemi, idea kameralistów okazywała się tu również fałszem. Państwo leciwie żyło. A mimo to żyła i wszędzie była obecną idea Rzeczypospolitej. Nie miała ta Rzeczpospolita ani wojska, ani pełnego skarbu, ani sfornej czeredy urzędników. Na czele jej stał król bez woli, rząd slaby i znienawidzony, stanowiły w niej prawa sejmy lękliwe i przedaj.ne. Każdy w niej byl „sobie pan“, nikt nie był zmuszony jej służyć. A jednak kochano ją, służono jej i umierano za nią. Praw wykonania nie miał kto wymusić, a prawa na ogół zachowywano. Król tylokrotnie dal dowody słabości charakteru, tak mało miał w sobie majestatu – a jednak króla szanowano i miłowano. Zdeptanego honoru Ojczyzny nie miał kto bronić – a natychmiast poniżenie jej odezwało się echem w najdalszych zakątkach kraju i konfederaci stanęli do walki.

Bo w Polsce Ojczyzna była przepotężna, ale tylko moralnie. Jej panowanie nad duszami odczuwał każdy Polak – odczuć je musiał i Staszic. Ale uczynił to, czesro inni nie dokonali i dokonać nie mogli, nie mając równej jemu bystrości oka i wyszkolenia filozoficzno-przyrodniczego, nabytego w szkole Buffona. To, co czul i widział, sformułował jako zasadę ogólną. „Społeczność jest jedną istnością moralną“. Formuła ta ma w Uwagach treść nową, konkretną, doświadczalną, której wlanie do formuły Rousseau jest jednym z najznamienitszych tytułów Staszica do czci ludzi nauki.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>