Rousseau i więź społeczna jako natura formalna

Całą tę konstrukcję myślową przenosi Staszic żywcem do Uwag. Ale jeśli nie zniekształca jej linii zasadniczych, przecież zmienia bardzo zasadniczo jej charakter. Daje jej odmienny fundament filozoficzny. Dla Rousseau więź społeczna jest natury formalnej. Metodą jej poznania jest racjonalistycznie skonstruowana hipoteza powstania związku społecznego w postaci najczystszej i najprostszej w drodze zrzeszenia się samoistnych jednostek. Istotą takiej więzi jest umowa, bez względu na to, czy kiedykolwiek rzeczywiście została zawartą. Poza człowieka Rousseau nie sięga. Ten racjonalizm nie wystarcza Staszicowi, człowiekowi głęboko wierzącemu i, z drugiej strony, przyrodnikowi ze szkoły Buffona. Fakt społeczny jest dlań ostatnim zjawiskiem w długim szeregu rozwojowym natury. Podstawą stosunków społecznych są prawa rządzące przyrodą, a ustanowione przez Boga. Wyższość człowieka nad innymi stworzeniami polega na tym, że jako istota rozumna i własnowolna poddaje się prawom natury świadomie i dobrowolnie: współdziała z nią w utrzymaniu prawa boskiego. To stanowisko, które znajdujemy rozwinięte w późniejszym dziele Staszica, Rodzie ludzkim, zaznaczone jest i w Uivagach. Charakterystyczna zwłaszcza jest motywacja uznawania woli większości za wolę ogólną. Rousseau wywiódł prawo większości do przewagi w społeczeństwie z klauzul zasadniczych umowy społecznej. Staszic uważa je za zastosowanie do stosunków ludzkich wielkiego prawa natury, które nakazuje, by słabszy podlegał mocniejszemu. Widzieliśmy już, że według Staszica to samo prawo mocniejszego, nie przemyślniejszego, decydować winno o wyniku wojny. Ma je również niewątpliwie na myśli, gdy – zapewne pod natchnieniem księdza de Sain-t-Pierre [51 – podaje sposób pokojowego załatwiania sporów międzynarodowych: rozstrzygałaby większość głosów państw. Gdy zaś chodzi o ocenę dobroci urządzeń politycznych i społecznych, Staszic rzadko kiedy zapomni nadmienić wzgląd na zgodność z porządkiem natury. Na przykład – rzeczpospolite działają powolnie, i ta powolność naraża je na uszczerbek. Zdawałoby się, iż jest ona złem. Ale Staszic uważa to zło za względne, powolność bowiem jest znamieniem tworzenia: cokolwiek natura czyni dobrego, czyni powoli: tylko niszczy gwałtownie. Przeto powolność działania ustroju republikańskiego jest jedną więcej cechą dobroci tego ustroju.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>