Sformułowanie Konstytucji 3 maja

Przebija w tych dowodzeniach jeszcze jeden rys charakterystyczny: są one widocznie obliczone na przekonanie przeciwników o konieczności natychmiastowej reformy i argumenty dobrane są w taki sposób, by uderzyć w najczulszą stronę właścicieli ziemskich. Mówcy i publicyści dowieść się starają, że poddaństwo wychodzi na złe samej szlachcie, że zwiększy się dochód z ziemi przez jego zniesienie. Widocznie chodzi stronnikom reformy o prze- parcie na sejmie swych wniosków, nie zaś o wszechstronne pogłębienie kwestii przywilejów stanowych. Uznają oni z jednej strony konieczność rozmnożenia liczby czynnych obywateli przez włączenie do ich liczby oświeconych elementów mieszczańskich oraz wynalezienie dla wszystkich klas ludności sposobu zainteresowania ich losem Rzeczypospolitej – przez rozszerzanie horyzontu chłopa. Dlatego też poza widocznymi koncesjami poczynionymi przeciwnikom nosi sformułowanie Konstytucji 3 maja charakter czysto praktyczny – w zasadach zaś jej panuje pewien chaos, łatwy do zrozumienia. Nie chodziło bowiem jej promotorom o stworzenie konsekwentnej konstytucji, będącej wyrazem prawno-państwowym rozwoju narodowego, lecz przede wszystkim o jak najszybsze wzmożenie sił narodu przez zaspokojenie palących jego potrzeb. Nie przeczy to bynajmniej słusznemu twierdzeniu, że cala ta Konstytucja wyszła z uznanej świadomie lub pólświadomie jednej centralnej zasady: wzmożenia sil narodu przez podniesienie jego koercytywnej potęgi moralnej – zasady, która stała się osią społecznego myślenia polskiego nie tylko końca XVIII wieku.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>