Stosunki między pracą i korzystającym z pracy na wsi

Omawiając wyżej stosunki klienteli mieliśmy sposobność wspomnieć o tym, że stosunki między pracą i korzystającym z pracy przybierają na wsi postać wymiany świadczeń w usługach i w naturze, nie zaś kupna pracy. Otóż wówczas nawet, gdy do wytworzenia stosunków klienteli nie dochodzi, gdy mamy do czynienia z czasowym najmem, sprawy mają postać identyczną. Znamy wypadki, w których właściciel lasu nie mógł znaleźć drwali mimo podwyższenia płacy roboczej, znalazł ich zaś natychmiast i to za niższą płacę, gdy dla wsi wyprawił poczęstunek. Robotnicy uważali się za obowiązanych do wyświadczenia przysługi w odwet za hojność nieprzymuszoną. Wprawdzie cytowany fakt zaszedł na Polesiu, w szczególnie zacofanej prowincji, ale i w centrum Polski, np. w powiecie garwolińskim znamy fakty, wprawdzie nie tak drastyczne, ale świadczące o panowaniu podobnych wyobrażeń. Kto potrzebuje tam pomocy sąsiedzkiej, np. do przewiezienia rozebranej chałupy na nowe miejsce, ten obchodzi wieś całą – nie tylko bogatych, ale i ubogich – zapraszając ich do siebie na poczęstunek. Przyjęcie zaproszenia obowiązuje następnie do okazania bezpłatnej pomocy. Zaznaczamy przy tym, że wartość poczęstunku określa się zamożnością zapraszającego i nie stoi w żadnym stosunku do wartości usługi. Jeśli zaś gospodarz potrzebuje doraźnej pomocy przy robotach rolnych, zwraca się on zwykle do któregokolwiek z bezrolnych sąsiadów obiecując mu w zamian za pracę jakiś produkt określony albo jakiś przedmiot, taki właśnie, o którym może przypuszczacie danemu człowiekowi jest potrzebny.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>