Studia historyczne Staszica

Wiernym uczniem Buffona, przyrodnikiem i historykiem wszechświata, jest również Staszic w sposobie ujmowania zagadnienia powstania i rozwoju społeczeństw ludzkich. Dla Rousseau człowiek natury, pozostający poza społeczeństwem, jest tylko istotą hipotetyczną, czystą konstrukcją myślową. Nie ma żadnej potrzeby wyobrażania sobie, by istniał w jakimkolwiek momencie. Tak samo zawarcie umowy społecznej. Chodzi o to, że więź społeczna ma charakter umowy zawartej pomiędzy podmiotami, które logicznie, nie historycznie, muszą być uznane za ludzi pozaspołecznych. Natomiast Staszic maluje obraz powstawania społeczeństw ze zrzeszenia się poszczególnych rodzin jako rekonstrukcję rzeczywistości dziejowej. Wiedzione chęcią korzystania z darów natury, wymieniania tych darów na inne, oraz potrzebą obrony, kupiły się gromady ludzkie, powstawał handel i wojna. Ów realizm historyczny przenika całe

Uwagi. Studia historyczne Staszica przyczyniły się niezawodnie do wzmocnienia go jeszcze. W ogóle zjawiska społeczne mają dla Staszica rzeczywistość znacznie bardziej konkretną niż dla Rousseau. Nakaz najwyższy: „towarzystwa utrzymanie“, występuje z silą znacznie większą. Widać to zwłaszcza tam, gdzie Staszic kreśli program wychowania. Jest od Rousseau o wiele konsekwentniejszym.

Nielogicznością jest stawianie szczęścia osobistego jako celu wychowania – jak czyni to jaskrawo Rousseau w Emilu. Rousseau bowiem rozumie wychowanie jako rozwinięcie w dziecku zdolności do życia możliwie samodzielnego: chodzi mu o rozkwit człowieka naturalnego, czerpiącego swoje cnoty z doświadczenia pozaspolecznego. Emil wychowany jest w odosobnieniu. Jedynym człowiekiem, który się z nim styka, jest wychowawca przyjaciel. Wyrobienie instynktów społecznych jest w wychowaniu jego wynikiem wyrobienia prawości, nieodłącznej od prawdziwego stanu natury, oraz wrodzonej człowiekowi sympatii dla bliźnich. Znamiennym jest, że podstawą wychowania moralnego są w Emilu z jednej strony egoizm, nakazujący unikania odwetu, z drugiej współczucie, cierpienie własne obudzone widokiem cierpienia cudzego – a więc, w rezultacie ostatecznym, znów egoizm. Znamiennym również jest, że jedyne społeczne uczucia, które w Emilu chce wykształcić wychowawca, mają za przedmiot jednostki ludzkie, nie społeczeństwo jako takie. Wychowanie obywatelskie uwzględnione nie jest wcale. Punktem wyjścia i końcem tego wychowania jest osobnik samoistny.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>