Wielki prąd kontrreformacji krajów katolickich

Bez wątpienia, wielki prąd kontrreformacji, który ogarnął wszystkie kraje katolickie, oraz widoczne osłabienie agresywności protestantyzmu przeżywającego od końca XVI wieku coraz większy kryzys – były potężnymi sprzymierzeńcami reakcji katolickiej w Polsce. Świadomość, że katolicyzm podnosił wszędzie głowę i reorganizował swą armię, aby wystąpić przeciwko herezji o ją zmiażdżyć, była zapewne wielkim pokrzepieniem dla Polaków, którzy pozostali wierni katolicyzmowi. Ale trzeba także stwierdzić, że jako klasa społeczna walczyli oni i zwyciężyli nie tylko na gruncie religijnym. Klasa posiadaczy wiejskich, eksploatująca swe ziemie w sposób bezpośredni, bez operacji pieniężnych, i domagająca się po prostu zwiększenia robocizny swych poddanych, przetrwała następstwa dewaloryzacji pieniądza pod koniec XVI i na początku XVII stulecia lepiej niż arystokracja i daleko lepiej niż bogate mieszczaństwo. Wielki kryzys roku 1557 doprowadził do ruiny nie tylko finansistów LYOUU. Niderlandów i Niemiec. Wstrząsnął on głęboko sytuacją ban- kierów krakowskich i chociaż w hraku szczegółowych badań nie potrafimy ocenić strat, to jednak możemy stwierdzić, że od tego momentu rozmach arystokracji i kalwinizmu zaczyna słabnąć. Od roku 1573 arystokracja myśli tylko o utrzymaniu swych pozycji, a niebawem tracić je będzie jedną po drugiej. Towary, z którycli ciągnął zysk wielki handel w latach ubiegłych – srebro olkuskie, miedź węgierska, wyroby przemysłowe – tracą z każdym dniem na swej wartości handlowej: pieniądz, którym chłopi opłacają czynsze, dewalo- ryzuje się z rozpaczliwą szybkością: a tymczasem rozszerza się rynek światowy, zgłaszający w Polsce zapotrzebowanie na zboże, popiół, korę dębową, skóry i bydło rogate. Im lepiej producent tycli towarów potrafi się obejść bez bitych pieniędzy, tym więcej korzyści wyciąga z przymusowej a bezpłatnej pracy swych poddanych, a im szerzej praktykuje wymianę swoich produktów na produkty jemu potrzebne, tym lepiej sobie radzi ze skutkami dewaloryzacji pieniądza. Tak też właśnie było ze szlachtą średnią i drobną. Dostarczała ona do Gdańska lub Elbląga zboże, na którego produkcję nic łożyła nic lub prawie nic, i tam zaopatrywała się natychmiast u nabywców swego zboża w przedmioty jej potrzebne. W większości wypadków pieniądze służyły tylko jako jednostki rozrachunku. Kupcy, którzy w owej epoce pojawiają się i dochodzą do majątku, są tylko pośrednikami dokonywającymi podobnych operacji: kupują na kredyt i sprzedają na kredyt. Z jednej strony płaci się produktami rolnymi, z drugiej towarami. Pieniądze odgrywają tu rolę całkowicie uboczną. W rachunkach i inwentarzach największych kupców końca XVI stulecia uderzające jest, jak małą dysponują oni ilością gotówki.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>