Wynalazki techniczne jako element kulturowy

Wprawdzie wynalazek techniczny, by być przyjęty i zastosowany podobnie jak tam, gdzie powstał, musi trafić w odpowiednio przygotowane środowisko, tj. w środowisko o kulturze technicznej analogicznej. Guziki mundurowe cesarskiej armii indyjskiej są bardzo cenione w Tybecie, nie służą tam jednak do zapinania odzieży, ale jako ozdoby przyszywane na plecach kożuchów: zatraciły funkcje techniczne guzika i w owym środowisku stały się dekoracją.

Nie znaczy to jednak, by elementy kulturowe – zarówno techniczne, jak duchowe – nie były zdolne do oderwania się od środowiska swego powstania i do wędrówki nieraz bardzo dalekiej, niezależnie od wędrówek, najazdów wzajemnych i skrzyżowań grup. Wystarczy przypomnieć, jak z niesłychanie daleka przybywają i jak szeroko się rozchodzą wątki powieściowe, przechodząc z ust do ust. Wynalazki techniczne należą również do bardzo lotnych elementów kulturowych: przejmowane są nieraz, przechodząc przez cały szereg pośrednictw i zaszczepiają się zupełnie niezależnie od elementów innych, z zastrzeżeniem naturalnie ich przydatności.

Nie tylko my, Europejczycy czy Amerykanie nowożytni, umiemy zapożyczać i aklimatyzować zwierzęta, rośliny uprawne, narzędzia, zabawy, jak to uczyniliśmy z kukurydzą, z ziemniakami, lisem srebrnym, fajką, grą w polo. Handel istniał zawsze. Nie było i nie ma grupy ludzkiej, choćby najbardziej bliskiej pierwotności, nie było i nie ma „kręgu kulturowego“, który by od innych grup czy „kręgów kulturowych“ czegoś nie otrzymymał i czegoś im nie dawał nie krzyżując się, nie wchodząc nawet w styczność bezpośrednią. Dowodem choćby neolityczny handel krzemieniem w Grand Pressigny, którego wióry wędrowały z Francji aż do Danii, dowodem dawniejszy jeszcze paleolityczny handel kosmetykami – czerwoną ochrą używaną jako barwik. Muszle Kaori wędrują z wybrzeża w głąb Afryki do plemion nie mających żadnych stosunków z mieszkańcami nadmorskimi. Mennica wiedeńska biła do ostatnich czasów „talary Marii Teresy“ dla Cesarstwa Etiopskiego. Karabiny angielskie, francuskie i niemieckie używane są przez Murzynów, a Indianie Ameryki Północnej, którzy wytrwali w swojej własnej kulturze i z techniki europejskiej nie przyjęli prawie nic, z białymi się nie skrzyżowali – zapożyczyli jednak broń palną i konia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>